Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Ałma-Ata. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Ałma-Ata. Pokaż wszystkie posty

środa, 8 kwietnia 2015

Uczta pod Tien Szanem

Kazachska kuchnia w Tiubiteyce - Ałma Ata, kwiecień 2014

Gdzie?  Satpaeva St., 32 a/1, Ałma Ata, Kazachstan
Co? Tiubiteyka
I jak? Super
Co szczególnie? Besbarmak - tradycyjne danie kazachskie
Za ile? 5000 Tenge (100zł) - dwa dania i herbata

Do Tiubiteyki podrzucili mnie miejscowi. Co prawda planowałem najpierw spacer, ale że dzień w Ałma Acie jest długi to nie obraziłem się na posiłem przed łażeniem.  Na pewno nie żałuję decyzji! Jedzenie było po prostu bardzo dobre.

Tiubiteyka to dość dziwny budynek,
latem ma fajny widok na góry z ogródka, ale teraz póki co tylko wewnątrz.

Zawsze czuję się niepewnie gdy podają mi "tradycyjnie" ubrani kelnerzy i gdy nakrycia są w "ludowym" stylu, ale jak się okazuje nie ma co się zrażać. Bo w Tiubiteyce na takich talerzach podają świetne jedzenie.  Zacznijmy od przystawki:

Mamy tu zawinięte w plastry bakłażana warzywa (pomidor i śmieszna strugana marchewka, chyba lekko podkiszona), polane sosem czosnkowym. Po prostu warzywna przekąska pierwszej klasy, nawet jeśli na bakłażany nie sezon. A z boku widzicie pyszną lepioszkę. Bardzo puchata, ale ciasto właściwie sprężyste, skórka chrupiąca, niepowtarzalny smak Uzbekistanu, czego chcieć więcej?  No i herbata zielona, tu podawana typowo chińska z lekkim posmakiem Pu Erh.

Najważniejsze jednak jest główne danie: besbarmak, czyli gotowana baranina (dwa rodzaje) z kiełbasą końską, podane na szerokich wstęgach makaronu, obficie zasypane cebulą (no tę to musiałem zostawić) i zalane pysznym bulionem.
Kiełbasa końska obficie doprawiona czosnkiem jest nieco w stylu azjatyckim - duże kawałki mięsa. Za to pokrojona cienko i prawie rozpływa się w ustach. Z baraniny najlepsze kawałki koło żeber, ale też chyba coś z okolic karku. Ledwo zjadłem, ciężkie danie, a było takie pyszne.

Nic więcej nie wziąłem, wyszedłem raptem po 40 minutach, najedzony i szczęśliwy. A potem tylko 10km rundka po Ałma Acie by spalić trochę kalorii - plac Republiki z Tien Szan w tle, ocienione drzewami ulice i drewniana cerkiew z 1906r co przetrwała trzęsienie ziemi.
Nawet wspomnienia po Związku specjalnie nie rażą, szczególnie gdy w tle wspomnienia imperium...

wtorek, 7 kwietnia 2015

Jedno danie - kazachska baranina

Co? Kurdak - tradycyjne danie z baraniny z podrobani
Gdzie? Gakku, Ałma-Ata, Abay Avenue
Jak?  7/10
Za ile? 2800 Tenge (ok 50zł) + kumys za 400 Tenge

Od wielu lat planowałem wpaść od Ałma-Aty no i w końcu się udało :) rano powitał mnie widok ośnieżonych szczytów Tien-Szan za obleśnym parkingiem obok hotelu Holiday Inn,

wieczorem niestety już padało, więc tylko wyprawa do pobliskiej restauracji Gakku. Miałem ochotę na koninę, ale kelner raczej zniechęcał więc wziąłem inne tradycyjne danie - Kurdak.


Kurdak to danie z gotowanej baraniny i podrobów (głównie wątróbki i serca w tym wykonaniu) oraz smażonych ziemniaków i cebuli. Dla mnie fajnie, że dali dymkę zamiast zwykłej cebuli, ale bardzo przydałoby się dać jeszcze np. kolendry by ożywić to danie. Mieszanka mięs bardzo fajna i sycąca, dobrze gdy w jednym daniu spotykają się tak różne smaki i tekstury mięs.

Zdecydowanie mogę polecić na chłodny wiosenny wieczór.

Sama restauracja raczej pustawa, tanio nie jest, no i doliczają 10% serwisu. Ale dania wyglądają bardzo apetycznie i Kurdak jest wart tych 7 na 10 :)